Menu
Europa / Francja

Paryż – gdy bieda puka do drzwi, miłość ucieka oknem

Paryż po mojej pierwszej wizycie, gdy zwiedzałam miasto wyłącznie nocą, jawił się jako miasto brudu, grozy i niebezpieczeństwa. Walentynki i temperatura sięgająca 17 stopni w lutym zmieniły moje zdanie diametralnie. Stolica Francji to nie tylko stolica mody i luksusu, ale przede wszystkim imponujących zabytków. Przepych i nienaruszony stan budowli potwierdzają wielkość tego imperium.

Paryż – zabytki w centrum miasta

Zabytki są bardzo porozrzucane, a odległości potrafią być naprawdę spore, jednak warto przespacerować się tymi malowniczymi uliczkami, które na każdym kroku udowadniają dlaczego Paryż jest stolicą mody. Doskonale widać to w Galeries LaFayettes, która wprawia w osłupienie.

Zmieniający kolor szklany sufit, tysiące marek, zapachów i smaków na pewno przypadną do gustu zakupoholiczką. Mimo, że sama galeria wygląda jak arcydzieło sztuki to Paryż ma takich miejsc dużo więcej do zaoferowania. Doskonałym tego potwierdzeniem jest np. Opera, której wnętrze jest tak bogato wykończone, że można zastanawiać się czy nie rywalizuje z Watykanem.

I tak na każdym kroku architektura zaskakiwała mnie jak nigdy dotąd, a przede wszystkim widok z wieży Eiffla czy z katedry Notre Dame, którą Victor Hugo opisał bardzo dokładnie. Nie da się opisać bogactwa stolicy mody, ale jedno jest pewne – zwiedzanie tego miasta powinno się planować na wiosnę lub jesień. W porze letniej, kiedy ilość turystów tamuje ruch na ulicach, a słońce boleśnie praży, musi to być okrutna męczarnia, chociażby z uwagi na wszechobecne kolejki do toalet, restauracji, barów, zabytków czy nawet metra.

Paryż – komunikacja na dwóch kółkach

Komunikacja w Paryżu jest genialna, jeżeli chodzi o połączenia i możliwości transportu, natomiast z powodu ogromnego ruchu ulicznego i wiecznych korków autobusy czy tramwaje całkowicie odpadają. Metro ma 11 linii i dojedziemy nim wszędzie, ale jest to dość czasochłonne z uwagi na wielkość miasta, dlatego też absolutnie polecam elektryczne hulajnogi czy rowery!

Aplikację Limo szybko się ściąga i jak tylko uda się znaleźć (sprawną, nierozładowaną i wolnostojącą) hulajnogę to zwiedzanie staje się o niebo przyjemniejsze! Można nimi uzyskać prędkość prawie 20 km/h, a wiele ulic ma dodatkowo ścieżki rowerowe. Tak samo wygląda kwestia rowerów, które są dużo bardziej dostępne, a dzięki temu można znaleźć architektoniczne perełki gdzieś wśród tłumów ludzi.

Paryż – ceny odstraszające nawet dla mieszkańców

Ogromnym minusem miasta są ceny. Nigdzie nie spotkałam się z takim przebiciem, chyba że mowa o Dubaju. Piwo w knajpach znajdujących się w pobliżu turystycznych atrakcji, czyli praktycznie w całym Paryżu, kosztuje około 12-14 euro, czasami można znaleźć coś już od 8! Wydaje się, że cena tego zimnego trunku jest tak wysoka jak ceny dobrego obiadu, lub sytego śniadania – croque monsieur lub croque madame.

Po raz pierwszy spotkałam się z sytuacją, że trzeba płacić za wejście do kościoła (kaplica Sainte Chapelle tuż przy Palais de Justice de Paris). Ceny nie są wcale takie niskie, bo z reguły zaczynają się od 8 euro i sięgają nawet 20! Jest to ogromną wadą miasta, które jeszcze kilka lat temu utrzymywało takie ceny jak inne kraje europejskie. Jeżeli ktoś będzie musiał wybierać spośród miejsc do zwiedzania to ogromnie polecam Operę oraz wjazd na katedrę Notre-Dame, która ukazuje panoramę miasta z każdej strony. Dzięki limitowi turystów, nie ma tłumu jak na wieży Eiffla i można napawać się widokiem.

Paryż – bogactwo kulturowe

Restauracji w mieście oraz barów czy brasserie jest mnóstwo i to na każdym kroku, ale gorzej wygląda kwestia sklepów. Warto zabezpieczyć się w butelkę wody wychodząc z domu, bo czasami naprawdę ciężko jest o przydrożny sklep albo chociaż supermarket. Z powodu utrzymującego się smogu nad miastem oraz długiego wyczekiwania w kolejkach woda jest bardzo przydatna.

Paryż podzielony jest na 20 arrondissement – dzielnic. Dla lepszej komunikacji oraz dla rozluźnienia ruchu w miasto bogate jest w mosty. Podobnie z resztą jest w Luksemburgu. Niektóre są historyczne, inne wyglądają jak arcydzieła sztuki, a jeszcze inne służą wyłącznie jako kładki dla pieszych. Każdy z nich jest wyjątkowy, a przemieszczanie między bulwarami nie stanowi problemu. Szczególnie piękny jest most Aleksandra III, Bir-Hakeim czy Notre-Dame z uwagi na ich nietypowe ozdobienia.

Gdy w Paryżu pogoda dopisuje warto tak zaplanować dzień, aby na jego koniec, czyli na zachód słońca, znaleźć się w pobliżu bazyliki Sacre-Coeur lub w okolicach Luwru czy samej wieży Eiffla. Widoki stamtąd są o tyle piękne, że żadne budynki nie zasłaniają zachodzącego słońca, można kucnąć na trawie, a przy okazji podziwiać symbole Paryża na tle zmieniającego się nieba.

No Comments

    Leave a Reply